Kiedy dyktator jest zły, dostaje deserek. Kiedy upada, je hamburgery

– Jeden z dyktatorów miał dietę 1200 kalorii, mnóstwa rzeczy jeść nie mógł. Ale jego kucharz miał taką swoją broń – jak widział, że naprawdę jest kiepsko, to wtedy robił mu deser. Po latach siedzi i się zastanawia: kto wie, ilu ludziom ja życie uratowałem w ten sposób – mówi w rozmowie z Marzeną Chełminiak reportażysta Witold Szabłowski, autor książki „Jak nakarmić dyktatora”.

From:: TVN24 Kultura

      

Posted in Wiadomości.